Podsumowanie II Miejskich Obchodów Patronalnych

2026-09-16

CZERWONY KRZYŻ – ZNAK MIŁOSIERNEJ MIŁOŚCI BOGA

II Miejskie Święto Patronalne w Białej – Biała A.D. 2026

440 lat czerwonego krzyża, 280 lat od kanonizacji Św. Kamila de Lellis, 140 lat od ogłoszenia go patronem chorych i szpitali – wokół tych ważnych jubileuszy przeżywaliśmy tegoroczne II Miejskie Święto Patronalne w Białej.

Tegoroczne II Miejskie Święto Patronalne w Białej było wydarzeniem, które połączyło modlitwę, refleksję, świadectwo, muzykę, sztukę, spotkanie i wspólne świętowanie, ale przede wszystkim miało przypomnieć nam o człowieku, który znajduje się w centrum duchowości Św. Kamila de Lellis - o człowieku chorym, cierpiącym, samotnym, potrzebującym pomocy, obecności i zwyczajnej ludzkiej troski. Wszystkie wydarzenia, które przeżywaliśmy od piątku do poniedziałku, miały prowadzić nas do odkrywania na nowo tego, co od ponad czterystu lat wyraża czerwony krzyż noszony przez kamilianów, a więc wezwania, aby w człowieku cierpiącym zobaczyć nie tylko jego chorobę, ale przede wszystkim osobę stworzoną przez Boga i godną miłości. Nieprzypadkowo właśnie czerwony krzyż stał się głównym motywem tegorocznych obchodów. W 1586 roku papież Sykstus V udzielił wspólnocie Św. Kamila przywileju noszenia czerwonego krzyża na habicie i płaszczu, a znak ten stał się z czasem jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Zakonu Posługujących Chorym. Dzisiaj, po 440 latach, możemy spojrzeć na ten znak nie tylko jako na element historii zakonu, lecz przede wszystkim jako na ciągle aktualne wezwanie do tego, aby nie przechodzić obojętnie obok cierpienia drugiego człowieka.

Rok 2026 jest również 280. rocznicą kanonizacji św. Kamila de Lellis, który został ogłoszony świętym w 1746 roku przez papieża Benedykta XIV. Mija także 140 lat od ogłoszenia św. Kamila patronem chorych i szpitali, którego dokonał papież Leon XIII w 1886 roku.Są to rocznice, które w sposób szczególny dotykają naszej parafialnej rzeczywistości, ponieważ przypominają, że troska o człowieka chorego i cierpiącego nie jest dodatkiem do chrześcijańskiego życia, ale może stać się konkretnym sposobem realizowania Ewangelii.

Pierwszy dzień naszego świętowania, 11 września, rozpoczęliśmy od wydarzenia skierowanego przede wszystkim do dzieci, ponieważ chcieliśmy, aby przesłanie czerwonego krzyża nie pozostało jedynie tematem przeznaczonym dla dorosłych, ale mogło zostać przekazane również najmłodszym w sposób prosty, twórczy i zrozumiały.

W ramach projektu "Młode Opolskie" odbył się wrześniowy Mini Dzień Dziecka, podczas którego dzieci uczestniczyły w warsztatach mozaiki i z niewielkich kamyczków tworzyły własne krzyże, w tym szczególnie nawiązujące do krzyża franciszkańskiego. Była to twórcza zabawa, ale jednocześnie próba pokazania najmłodszym, że krzyż może być czymś więcej niż tylko przedmiotem, który widzimy w kościele, ponieważ jest znakiem miłości Boga do człowieka i przypomnieniem o tym, że także my jesteśmy zaproszeni do czynienia dobra wobec innych.

W świecie, w którym dzieci bardzo szybko spotykają się z ogromną ilością informacji i bodźców, takie proste doświadczenie wspólnej pracy, rozmowy i tworzenia miało szczególną wartość, ponieważ pozwalało im poprzez własne ręce i własną wyobraźnię odkrywać symbol, który jest centrum chrześcijańskiej wiary, a podczas tegorocznych obchodów stał się także symbolem troski o człowieka chorego i cierpiącego.

Po tym spotkaniu przeżywaliśmy Mszę Świętą w intencji Zakonu Ojców Kamilianów oraz nowych powołań, prosząc Boga, aby nie zabrakło ludzi gotowych odpowiedzieć na wezwanie do służby Bogu i człowiekowi, szczególnie temu, który najbardziej potrzebuje pomocy. Szczególnym wydarzeniem pierwszego dnia była konferencja poświęcona posłudze chorym i potrzebującym we współczesnym świecie, podczas której gościliśmy o. Zygmunta Niedźwiedzia MI, kamilianina i misjonarza posługującego w Gruzji. Jego obecność pozwoliła nam spojrzeć na temat chorych i cierpiących z perspektywy zupełnie innego kraju i innej kultury, ponieważ ojciec Zygmunt opowiadał nie tylko o samej pracy misyjnej, ale również o Gruzji, jej mieszkańcach, codziennym życiu, kulturze, mentalności oraz o tym, jak wygląda rzeczywistość osób chorych i potrzebujących pomocy. To świadectwo było dla nas szczególnie cenne, ponieważ uświadomiło nam, że choć poszczególne społeczeństwa różnią się językiem, historią, obyczajami czy sposobem życia, to cierpienie człowieka wszędzie pozostaje doświadczeniem, które wymaga obecności i solidarności drugiego człowieka. Opowieść misjonarza pokazała nam również, że charyzmat św. Kamila nie jest związany wyłącznie z jednym miejscem czy jednym narodem, lecz może być realizowany wszędzie tam, gdzie człowiek potrzebuje pomocy.

Była to więc nie tylko konferencja o Gruzji, ale przede wszystkim spotkanie ze świadkiem, który swoją codzienną posługą pokazuje, że czerwony krzyż może być znakiem obecności Kościoła tam, gdzie człowiek doświadcza choroby, ubóstwa, samotności i różnych życiowych trudności.

Piątkowy wieczór zakończyliśmy projekcją filmu "Matka Teresa i ja", którą mogliśmy przeżyć dzięki współpracy z Kinem Meduza, a miejscem tego wyjątkowego spotkania stał się nasz Dom Katolicki. Wybór filmu był mocno związany z jubileuszowym charakterem tegorocznych obchodów, ponieważ w 2026 roku mija dziesięć lat od kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty, która została ogłoszona świętą przez papieża Franciszka 4 września 2016 roku. Matka Teresa, podobnie jak Św. Kamil, całe swoje życie uczyniła służbą człowiekowi potrzebującemu i dlatego jej postać bardzo mocno wpisała się w przesłanie naszego święta. Jej działalność przypomina nam, że człowiek chory, ubogi, samotny czy umierający nie potrzebuje jedynie materialnej pomocy, lecz również obecności drugiego człowieka, który potrafi spojrzeć na niego z szacunkiem i dostrzec w nim jego niezbywalną godność. Film stał się więc kolejną częścią naszej opowieści o miłosierdziu, ponieważ po warsztatach, Eucharystii i świadectwie misjonarza mogliśmy zatrzymać się nad historią osoby, która swoją codzienną służbą pokazała, że nawet najmniejszy gest wykonany z miłością może stać się niezwykle ważnym świadectwem wiary.


II DZIEŃ OBCHODÓW

Sobotę rozpoczęliśmy od szczególnej Mszy Świętej sprawowanej w intencji naszych parafian, chorych i cierpiących oraz wszystkich osób, które posługują chorym i cierpiącym w naszej parafialnej wspólnocie. Chcieliśmy podczas tej Eucharystii objąć modlitwą zarówno tych, którzy sami doświadczają choroby, starości czy cierpienia, jak również tych, którzy każdego dnia stają obok nich i często przez długie miesiące lub lata towarzyszą swoim bliskim w trudnych doświadczeniach. W sposób szczególny pamiętaliśmy o rodzinach, opiekunach, pracownikach służby zdrowia, wolontariuszach oraz wszystkich osobach, które swoją codzienną obecnością pokazują, że miłość nie jest tylko słowem, ale może przyjmować bardzo konkretne kształty. Liturgii towarzyszył śpiew Zespołu The Best, który poprzez muzykę pomagał wspólnocie jeszcze głębiej przeżywać Eucharystię i wspólnie modlić się za wszystkich, których chcieliśmy powierzyć Bogu.

Po Eucharystii rozpoczęła się część festynowa, którą otworzył występ Joanny Wicher, a jej piękny i wielojęzyczny śpiew od pierwszych chwil stworzył atmosferę radości, otwartości i spotkania. W jej występie szczególnie ważne było to, że muzyka pozwoliła nam przekroczyć granice języka i po prostu wspólnie przeżywać chwilę, ponieważ niezależnie od tego, jakim językiem posługujemy się na co dzień, muzyka potrafi łączyć ludzi poprzez emocje, piękno i wspólne doświadczenie. Jej obecność była bardzo dobrym początkiem sobotniego popołudnia, które miało być czasem rodzinnego spotkania, odpoczynku i radości, ale jednocześnie miało zachować duchowy charakter całych obchodów.

Kolejną artystką, która pojawiła się na naszej scenie, była Magdalena Gnielka, która zaprezentowała publiczności swoje muzyczne umiejętności, łącząc śpiew z grą na skrzypcach. Jej występ miał wyjątkowy charakter, ponieważ obok pięknego głosu mogliśmy usłyszeć brzmienie skrzypiec, a w programie pojawiły się również fragmenty o bardziej operowym charakterze, dzięki czemu koncert stał się dla publiczności nie tylko okazją do słuchania muzyki, ale również do przeżywania jej poprzez emocje i piękno. Była to chwila, w której pośród gwaru festynu można było się zatrzymać i po prostu wsłuchać w muzykę, która dzięki swojej różnorodności pozwoliła każdemu znaleźć coś dla siebie.

SYLWESTER MARCZUK I ALEKSANDER KÖNIG – MUZYKA, TALENT I DUŻA DAWKA RADOŚCI

Następnie na scenie pojawił się Sylwester Marczuk, którego gra na akordeonie bardzo szybko zdobyła uwagę publiczności, ponieważ jego muzykalność, poczucie rytmu i swoboda w posługiwaniu się instrumentem sprawiły, że występ miał w sobie zarówno artystyczną wartość, jak i niezwykłą bezpośredniość.

Jego muzyce towarzyszył Aleksander König, związany z Parafialną Kamiliańską Orkiestrą Dętą, którego obecność była również pięknym nawiązaniem do muzycznej tradycji związanej ze środowiskiem kamiliańskim. Parafialna Kamiliańska Orkiestra Dęta działa przy parafii Matki Bożej Uzdrowienie Chorych w Tarnowskich Górach, a Aleksander König pełni funkcję jej dyrygenta. (orkiestry.tarnowskiegory.pl)

Ich obecność wniosła do naszego świętowania dużo energii, humoru i spontaniczności, a publiczność mogła przekonać się, że muzyka potrafi być jednocześnie profesjonalnym występem, zabawą i sposobem na budowanie relacji pomiędzy artystą a słuchaczem.

MARCO DANCE STUDIO – MŁODOŚĆ, PRACA I PASJA

Po muzycznych występach przyszedł czas na taniec, a na naszej scenie pojawiło się Marco Dance Studio, które swoją energią i przygotowanym programem pokazało, ile radości może przynieść taniec.

Za każdym takim występem stoją godziny ćwiczeń, systematycznej pracy i nauki, dlatego warto było spojrzeć na młodych tancerzy nie tylko przez pryzmat efektownego widowiska, ale również przez pryzmat ich wysiłku, determinacji i pasji.

Ich występ pokazał, że młodość może być pełna pozytywnej energii i że wspólne rozwijanie talentów może być piękną drogą budowania relacji, pewności siebie i wzajemnego szacunku.

PROCESJA, ADORACJA I UWIELBIENIE

Po pełnych energii występach muzycznych i tanecznych przyszedł czas na wyciszenie, ponieważ chcieliśmy, aby sobotnie świętowanie miało swoje zwieńczenie w modlitwie.

Wyruszyliśmy w procesji, aby podczas czuwania uwielbiać Najświętszy Sakrament, a przejście od festynowej atmosfery do modlitwy pokazało nam, że wspólnota może być miejscem zarówno radosnego spotkania, jak i głębokiego skupienia przed Bogiem.

Towarzyszył nam nasz parafialny zespół, którego śpiew stał się pomocą w modlitwie, uwielbieniu i dziękczynieniu, ponieważ poprzez muzykę mogliśmy wspólnie wyrażać to, czego często trudno jest nam wypowiedzieć własnymi słowami.

Kulminacją wieczoru było spotkanie z Gospel Joy, którego muzyka wypełniła przestrzeń radością i energią, a jednocześnie poprowadziła nas do wspólnego uwielbienia.

Gospel Joy, związany z poznańskim środowiskiem gospel, od lat poprzez swoją działalność łączy koncertowanie z popularyzowaniem muzyki gospel i prowadzeniem warsztatów, a ich występy są oparte na mocnym zaangażowaniu wokalnym i wspólnym przeżywaniu muzyki. (tvn.pl)

W Białej ich obecność była czymś więcej niż koncertem, ponieważ publiczność bardzo szybko stała się częścią tego muzycznego wydarzenia, wspólnie śpiewając, klaszcząc i przeżywając kolejne utwory, a całość zakończyła się atmosferą radości, wdzięczności i wspólnoty.

NIEDZIELA – RÓŻANIEC, ŚWIATŁO I PROCESJA

Niedziela miała już bardziej modlitewny charakter i prowadziła nas do spotkania w kościele filialnym św. Piotra i Pawła, gdzie przeżywaliśmy nabożeństwo fatimskie.

Wspólna modlitwa różańcowa i procesja światła były kolejnym momentem, w którym mogliśmy zatrzymać się po intensywnym czasie poprzednich dni i ponownie skierować nasze myśli ku Bogu.

Procesja światła pięknie współgrała również z przesłaniem całego święta, ponieważ światło jest znakiem nadziei i obecności Chrystusa, a człowiek wierzący jest wezwany, aby to światło wnosić również w życie tych, którzy przeżywają trudności, chorobę, samotność czy cierpienie.

Niedziela była więc kolejnym etapem naszej wspólnej drogi, w której czerwony krzyż i światło prowadziły nas do jednej myśli – że miłość Boga ma być widoczna w konkretnym życiu człowieka.

PONIEDZIAŁEK – OSTATNIE AKORDY ŚWIĘTA

Także poniedziałek przyniósł jeszcze jeden piękny muzyczny akcent, ponieważ mogliśmy usłyszeć śpiew oraz grę na trąbce Wanessy Przyklenk, której muzyka stworzyła szczególną atmosferę podczas ostatniego etapu naszych obchodów.

W tym czasie bardzo ważną rolę odegrała również Ochotnicza Straż Pożarna, która pomagała nam w organizacji i zabezpieczeniu wydarzenia, a także poprzez oświetlenie trasy pozwalała uczestnikom bezpiecznie przeżywać wieczorne wydarzenia.

Obecność strażaków po raz kolejny przypomniała nam, że wspólnota buduje się również poprzez gotowość do służby, ponieważ wiele osób podczas naszego święta nie występowało na scenie i nie było widocznych dla uczestników, ale wykonywało swoją pracę po to, aby inni mogli spokojnie i bezpiecznie uczestniczyć w wydarzeniu.

WIELKIE DZIEŁO WIELU LUDZI

Kiedy patrzymy dzisiaj na wszystkie dni tegorocznego święta, widzimy, że nie byłoby ono możliwe bez ogromnego zaangażowania wielu osób, instytucji i grup, które połączyły swoje siły.

Szczególne podziękowanie kierujemy do Gminnego Centrum Kultury w Białej, które wsparło sobotnie wydarzenie od strony organizacyjnej i technicznej, zapewniając między innymi scenę, stoły, oświetlenie oraz nagłośnienie, dzięki czemu artyści mogli wystąpić w odpowiednich warunkach, a uczestnicy mogli bezpiecznie i komfortowo przeżywać wspólne świętowanie.

Słowa wdzięczności należą się również Patrykowi Bani i Olafowi Scholzowi, którzy byli zaangażowani w przygotowanie i obsługę nagłośnienia, ponieważ ich praca, choć dla wielu uczestników niewidoczna, miała ogromne znaczenie dla prawidłowego przebiegu całej części artystycznej.

Nie sposób pominąć również Koła Gospodyń Wiejskich, którego członkinie i osoby zaangażowane w jego działalność pomagały przy sobotnim stanowisku gastronomicznym, dbając o to, aby podczas wspólnego spotkania nie zabrakło poczęstunku i gościnności, która od zawsze jest ważną częścią naszych lokalnych spotkań.

Wielkie podziękowania kierujemy także do Klubu Seniora+ oraz wszystkich osób, które przygotowały domowe ciasta i inne wypieki, ponieważ właśnie takie drobne gesty sprawiają, że duże wydarzenie nabiera rodzinnego i wspólnotowego charakteru.

Dziękujemy również wszystkim strażakom, osobom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo, wszystkim przygotowującym przestrzeń, sprzątającym po wydarzeniach, ustawiającym stoły i krzesła oraz tym, którzy często pozostawali poza głównym planem wydarzenia, ale dzięki swojej pracy sprawili, że całość mogła przebiegać spokojnie i sprawnie.

DZIĘKUJEMY ARTYSTOM, MUZYKOM I WSZYSTKIM, KTÓRZY PODZIELILI SIĘ SWOIM TALENTEM

Tegoroczne święto pokazało również, jak wielką wartość może mieć talent człowieka ofiarowany wspólnocie, dlatego jesteśmy wdzięczni wszystkim artystom i muzykom, którzy przyjęli nasze zaproszenie i zechcieli razem z nami stworzyć te wyjątkowe dni.

Dziękujemy Joannie Wicher za piękny, wielojęzyczny występ, Magdalenie Gnielce za połączenie śpiewu, skrzypiec i operowych emocji, Sylwestrowi Marczukowi za pełną energii i humoru grę na akordeonie oraz Aleksandrowi Königowi za muzyczną obecność i nawiązanie do kamiliańskiej tradycji muzycznej.

Dziękujemy również Marco Dance Studio, którego młodzi artyści pokazali, że talent rozwija się poprzez pracę, systematyczność i pasję, a także Gospel Joy, które swoją energią, radością i muzyką gospel pomogło nam przejść od zwyczajnego koncertu do wspólnego uwielbienia Boga.

Nie zapominamy również o naszym parafialnym zespole, który towarzyszył nam podczas Eucharystii, procesji i modlitwy, ponieważ jego posługa muzyczna była nie tylko oprawą wydarzeń, ale przede wszystkim pomocą w naszej wspólnej modlitwie.

ŚW. KAMIL – PATRON, KTÓRY WZYWA DO SŁUŻBY

Wszystko to prowadzi nas ponownie do postaci św. Kamila de Lellis, którego życie jest dla nas najważniejszym punktem odniesienia.

Kamil doświadczył w swoim życiu choroby i cierpienia, a jego własne doświadczenia pomogły mu odkryć, że człowiek chory potrzebuje nie tylko lekarstwa, ale również drugiego człowieka, który będzie przy nim obecny.

Z tej wrażliwości narodziła się jego szczególna misja, która doprowadziła do powstania wspólnoty poświęconej służbie chorym.

Dla św. Kamila chory człowiek nie był przede wszystkim "przypadkiem", "pacjentem" czy "problemem", lecz był osobą, w której należało zobaczyć Chrystusa.

To właśnie dlatego jego duchowość jest tak mocno związana z konkretną służbą.

CZERWONY KRZYŻ, KTÓRY ZOBOWIĄZUJE

Kiedy dzisiaj patrzymy na czerwony krzyż, którego historia sięga 1586 roku, możemy powiedzieć, że jest to znak, który przez 440 lat przypomina kolejnym pokoleniom o jednym podstawowym zadaniu – nie pozostawić człowieka cierpiącego samego.

Nie chodzi tylko o wielkie dzieła.

Czasami czerwony krzyż może być obecny w bardzo prostych sytuacjach, kiedy ktoś odwiedza chorego sąsiada, kiedy córka troszczy się o starszą matkę, kiedy ktoś dzwoni do samotnego człowieka, kiedy wolontariusz poświęca swój czas albo kiedy zwyczajnie zatrzymujemy się przy kimś, kto potrzebuje rozmowy.

Właśnie wtedy symbol zaczyna żyć.

II MIEJSKIE ŚWIĘTO PATRONALNE – ŚWIĘTOWANIE, KTÓRE MA POZOSTAĆ W NAS

Patrząc na tegoroczne obchody, chcemy zachować w pamięci nie tylko piękne koncerty, występy, warsztaty czy wspólne spotkania, ale przede wszystkim przesłanie, które towarzyszyło nam przez wszystkie dni.

Chcieliśmy pokazać, że wiara może spotykać się z kulturą, modlitwa może spotykać się z radością, a świętowanie może prowadzić do refleksji nad tym, jak żyjemy i jak traktujemy drugiego człowieka.

Warsztaty dla dzieci przypomniały nam o sile prostych znaków, świadectwo misjonarza otworzyło nas na potrzeby ludzi żyjących w innych częściach świata, film o Matce Teresie przypomniał nam o konkretnym wymiarze miłosierdzia, Eucharystia skierowała nasze serca ku Bogu, koncerty i taniec pozwoliły nam cieszyć się talentami innych ludzi, a procesja i uwielbienie przypomniały nam, że wszystko ostatecznie powinno prowadzić nas do Chrystusa.

Dlatego nasze święto było czymś więcej niż programem wydarzeń.

Było wspólną drogą.

TO DOPIERO POCZĄTEK

Tegoroczne II Miejskie Święto Patronalne zakończyło się, ale nie chcemy, aby wraz z ostatnim koncertem, ostatnią procesją i ostatnim spotkaniem zakończyło się również przesłanie tych dni.

Przeciwnie – chcemy, aby właśnie teraz zaczęło ono żyć w naszej codzienności.

Jeżeli czerwony krzyż ma być znakiem miłosiernej miłości Boga, to powinien być widoczny nie tylko na habicie kamilianina, na plakacie czy podczas uroczystości, ale również w sposobie, w jaki traktujemy człowieka obok nas.

Niech więc jubileusz 440 lat czerwonego krzyża, 280 lat od kanonizacji św. Kamila, 140 lat jego patronatu nad chorymi i szpitalami oraz 10 lat od kanonizacji św. Matki Teresy z Kalkuty stanie się dla nas nie tylko okazją do wspominania historii, ale przede wszystkim zaproszeniem do tego, abyśmy sami stawali się dla innych ludzi znakami dobra, nadziei, miłosierdzia i obecności.

Bo ostatecznie właśnie o to chodziło w naszym świętowaniu.

Nie o to, aby przez kilka dni było pięknie.

Nie o to, aby było głośno.

Nie o to, aby odbyło się wiele wydarzeń.

Chodziło o to, abyśmy po tych dniach wrócili do naszych domów z sercem trochę bardziej otwartym na drugiego człowieka.

A jeśli tak się stanie, wtedy tegoroczne święto rzeczywiście będzie miało sens.

Czerwony Krzyż – znak miłosiernej miłości Boga.

Niech ten znak pozostanie z nami nie tylko podczas jubileuszu, ale również w naszej codzienności.

Bogu niech będą dzięki za ten wyjątkowy czas, a wszystkim, którzy swoją modlitwą, pracą, talentem, obecnością i dobrym sercem pomogli nam go przeżyć – składamy serdeczne podziękowanie.

To nie koniec. To dopiero początek kolejnych dzieł dobra. ❤️✝️


Share