Maryja w miesiącu sierpień
Maryja w naszym kościele. Ślady Jej obecności w świątyni, modlitwie i życiu naszej Parafii...
Sierpień jest w polskiej tradycji miesiącem, w którym szczególnie mocno zwracamy nasze serca ku Maryi. Jest to czas wielkich pielgrzymek, maryjnych uroczystości, modlitwy różańcowej i zawierzenia. Właśnie w sierpniu tysiące pielgrzymów wyruszają z różnych zakątków Polski na Jasną Górę, aby przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej podziękować za otrzymane łaski, przeprosić za swoje grzechy i powierzyć Maryi sprawy, z którymi sami nie zawsze potrafią sobie poradzić.
Także w naszej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej sierpień jest szczególnym czasem przypominającym nam, że Maryja od pokoleń zajmuje ważne miejsce w życiu naszej wspólnoty. Widać to nie tylko w kalendarzu liturgicznym czy podczas nabożeństw, ale również w samej świątyni. Wchodząc do naszego kościoła, możemy znaleźć wiele przedstawień Matki Bożej. Są wśród nich obrazy, figury i całe ołtarze poświęcone Maryi. Każdy z nich przedstawia Ją w inny sposób i pod innym tytułem, ale wszystkie prowadzą nas do tej samej prawdy – Maryja jest Matką Jezusa Chrystusa i Matką Kościoła, a Jej zadaniem jest prowadzenie człowieka do swojego Syna.
Warto więc w sierpniowych dniach nie tylko przejść przez nasz kościół, ale zatrzymać się na chwilę przy tych miejscach i przypomnieć sobie, dlaczego właśnie tak przedstawiano Maryję i co poszczególne tytuły Matki Bożej mówią o naszej wierze.
Maryja Wniebowzięta – Patronka naszej świątyni

Najważniejszym Maryjnym przedstawieniem w naszej świątyni jest oczywiście scena Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ponieważ właśnie pod tym wezwaniem znajduje się nasz kościół. Ołtarz główny jest pod tym względem szczególnie interesujący, ponieważ scena Wniebowzięcia, grupa Apostołów oraz przedstawienie Trójcy Świętej nie są po prostu częścią jednej zwyczajnej nastawy ołtarzowej. Znajdują się za nią, na ścianie prezbiterium, tworząc niezwykłą kompozycję. Jest to jeden z elementów, które wyróżniają naszą świątynię. Kiedy spojrzymy na ołtarz główny, widzimy Maryję w chwili Jej przejścia do chwały nieba, a pod Nią Apostołów. Ich obecność ma ogromne znaczenie. Apostołowie są świadkami wydarzenia i reprezentują Kościół, który od samego początku otacza Maryję czcią i zachowuje pamięć o Jej szczególnym miejscu w historii zbawienia.
Wniebowzięcie Maryi jest także niezwykle ważnym znakiem nadziei dla każdego chrześcijanina. Maryja nie została wyniesiona do nieba dlatego, że Jej życie było pozbawione trudności. Przeciwnie – znała ubóstwo, niepewność, konieczność ucieczki, ból matki patrzącej na cierpienie własnego Syna i doświadczenie krzyża. A jednak właśnie Ona została ukazana jako Ta, która osiągnęła pełnię życia w Bogu.
Dlatego patrząc na Maryję Wniebowziętą, możemy pomyśleć również o własnym życiu. Nasza codzienność jest pełna spraw, które czasami wydają się najważniejsze: pracy, pieniędzy, zdrowia, obowiązków, problemów rodzinnych czy troski o przyszłość. Ołtarz główny przypomina jednak, że człowiek jest stworzony do czegoś więcej niż tylko do ziemskiego życia.
Maryja Wniebowzięta pokazuje nam cel tej drogi.
Dlaczego Maryja ma tak wiele tytułów?
Można czasami zastanawiać się, dlaczego Maryję nazywamy tak wieloma imionami. Mówimy przecież o Matce Bożej Częstochowskiej, Fatimskiej, Uzdrowieniu Chorych, Królowej Polski, Królowej Nieba, Matce Miłosierdzia czy Pocieszycielce Strapionych. Czy mamy przez to na myśli różne Maryje?
Oczywiście nie. Wszystkie te tytuły odnoszą się do tej samej Maryi. Są one natomiast sposobem wyrażania różnych prawd związanych z Jej życiem, Jej rolą w historii zbawienia oraz z doświadczeniem ludzi, którzy przez wieki zwracali się do Niej w swoich potrzebach.
Tytuł "Wniebowzięta" mówi o Jej chwale w niebie. "Matka Boża Częstochowska" przypomina o szczególnym kulcie związanym z Jasną Górą i o wielowiekowej tradycji zawierzenia Jej przez Polaków. "Matka Boża Fatimska" przywołuje wydarzenia z Fatimy i wezwanie do modlitwy, pokuty oraz różańca. Z kolei "Uzdrowienie Chorych" wskazuje na Maryję jako Tę, której powierzamy ludzi cierpiących i chorych.
Tytuły te można więc potraktować jak różne okna, przez które patrzymy na jedną i tę samą osobę. Każde pokazuje nam inny fragment tej samej tajemnicy.

Kiedy przychodzimy do Maryi, nie zawsze przychodzimy z prośbą. Bardzo często przychodzimy przede wszystkim po to, aby podziękować. W życiu każdego człowieka są przecież takie sytuacje, za które trudno nie powiedzieć Bogu "dziękuję": za narodziny dziecka, za zdrowie, za rodzinę, za szczęśliwie zakończoną chorobę, za znalezioną pracę, za zgodę po trudnym okresie czy za pomoc otrzymaną wtedy, kiedy wydawało się, że nie ma już dobrego rozwiązania.
Są też jednak sprawy, których nie potrafimy rozwiązać. Wtedy człowiek zaczyna szukać pomocy i często właśnie wtedy jeszcze mocniej zwraca się ku Maryi. Prosimy Ją o zdrowie, o zgodę w rodzinie, o opiekę nad dziećmi, o nawrócenie bliskiej osoby, o siłę dla człowieka cierpiącego czy o światło w podjęciu trudnej decyzji. Maryja nie jest jednak kimś, kto zastępuje Boga. Jej szczególna rola polega na tym, że prowadzi nas do Chrystusa. Właśnie dlatego w pobożności maryjnej zawsze najważniejszy pozostaje Jezus. Maryja wskazuje na Niego, tak jak uczyniła to w Kanie Galilejskiej, kiedy powiedziała sługom: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". To bardzo ważna wskazówka również dla nas. Możemy prosić Maryję o wiele rzeczy, ale najważniejszą prośbą powinno być to, aby pomogła nam żyć blisko Jezusa.
Sierpień jest również czasem pielgrzymowania. W naszej parafii dobrze znamy atmosferę pielgrzymki, ponieważ przez lata gościliśmy pielgrzymów, którzy w drodze do Częstochowy zatrzymywali się u nas, aby odpocząć, posilić się i nabrać sił przed kolejnym etapem drogi. Nie jest to tylko gest gościnności. Przyjęcie pielgrzyma jest częścią pięknej tradycji Kościoła. Człowiek, który idzie pieszo wiele kilometrów, często niesie ze sobą nie tylko plecak. Niesie również intencje. Ktoś idzie za chorego współmałżonka, ktoś za dziecko, które od dawna nie może znaleźć swojego miejsca w życiu, ktoś dziękuje za otrzymaną łaskę, a ktoś inny po prostu szuka odpowiedzi na pytania, których nie potrafi rozwiązać w codziennym pośpiechu.
Także nasi parafianie pielgrzymowali i pielgrzymują. Jedni podejmują trud pieszej drogi, inni uczestniczą w pielgrzymkach w inny sposób, a jeszcze inni duchowo towarzyszą tym, którzy są w drodze.
Pielgrzymka jest pięknym obrazem ludzkiego życia. Człowiek również idzie przez życie etapami. Czasem droga jest łatwa, czasem bardzo trudna. Zdarza się, że mamy siłę iść szybko, ale są też momenty, kiedy potrzebujemy pomocy drugiego człowieka. Właśnie dlatego Maryja tak dobrze pasuje do obrazu pielgrzyma – sama przeszła przez życie pełne wydarzeń, których nie zawsze rozumiała, ale potrafiła zaufać Bogu.
Matka Boża Częstochowska nad ołtarzem św. Józefa

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych maryjnych wizerunków w naszej świątyni jest Matka Boża Częstochowska, której obraz znajduje się nad ołtarzem św. Józefa.
Warto zwrócić uwagę na szczegół, który łatwo przeoczyć. Wizerunek Maryi z Dzieciątkiem posiada bogatą sukienkę wykonaną ze srebrnej blachy, ozdobioną kamieniami szlachetnymi i półszlachetnymi. Nie jest to więc zwykła dekoracja obrazu, ale element, który pokazuje, jak wielką czcią otaczano ten wizerunek.
Dlaczego właśnie Matka Boża Częstochowska znalazła się w naszej świątyni?
Jasna Góra przez wieki była jednym z najważniejszych miejsc polskiej pobożności. Przed obrazem Czarnej Madonny modlili się ludzie różnych pokoleń – królowie, żołnierze, duchowni, rodziny i pielgrzymi. Do Częstochowy przychodzili ludzie z podziękowaniami, ale również z wielkimi problemami, których nie potrafili rozwiązać.
Dlatego obecność tego obrazu w naszym kościele jest czymś więcej niż ozdobą. Jest przypomnieniem tej wielkiej tradycji zawierzenia Maryi, która szczególnie mocno obecna jest w polskiej pobożności.
Ołtarz Siedmiu Radości Maryi

W naszej świątyni znajduje się także szczególnie interesujący ołtarz Najświętszej Maryi Panny, związany z siedmioma radościami Maryi. Został on ufundowany przez bractwo maryjne, czyli sodalicję mariańską.
Sama nazwa "Siedem Radości Maryi" odwołuje się do tradycji rozważania najważniejszych wydarzeń, które były dla Maryi źródłem szczególnej radości. Wśród nich wymienia się między innymi Zwiastowanie, narodzenie Jezusa, Jego zmartwychwstanie czy Wniebowzięcie Maryi.
W centrum ołtarza znajduje się scena Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny. Maryja jest ukazana jako Królowa, a nad Nią znajduje się przedstawienie Ducha Świętego w postaci gołębicy. Cała kompozycja jest niezwykle bogata i typowa dla sztuki barokowej, która lubiła poprzez przepych, złocenia, ornamenty, aniołów i rozbudowane kompozycje pokazywać chwałę przedstawianych wydarzeń.
Warto przy tym pamiętać, że barokowa sztuka sakralna nie była tworzona wyłącznie po to, aby zachwycać. Miała również uczyć ludzi wiary. W czasach, kiedy większość wiernych nie miała możliwości czytania książek teologicznych, kościół był miejscem, w którym historię zbawienia można było "czytać" również oczami.
Dlatego poszczególne sceny, figury i symbole miały swoje znaczenie. Człowiek, patrząc na ołtarz, mógł przypomnieć sobie historię Maryi i Jezusa nawet bez czytania długiego tekstu.
Maryja Uzdrowienie Chorych – szczególne miejsce dla cierpiących
W naszej świątyni znajduje się również obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Ten tytuł ma szczególne znaczenie, ponieważ prawie każda rodzina zna doświadczenie choroby. Czasami dotyczy ona nas samych, czasami rodziców, dzieci, małżonka, dziadków czy przyjaciół.
Przed takim wizerunkiem człowiek może przynieść Maryi wszystko, czego nie potrafi wypowiedzieć gdzie indziej. Można modlić się o powrót do zdrowia, ale można też prosić o siłę do znoszenia cierpienia, o dobrych lekarzy, o mądre decyzje, o pokój serca oraz o to, aby chory nie czuł się samotny.
Warto zauważyć, że chrześcijańskie rozumienie uzdrowienia jest szersze niż tylko zniknięcie choroby. Człowiek może potrzebować uzdrowienia również z lęku, rozpaczy, samotności czy braku przebaczenia. Dlatego modlitwa przed obrazem Matki Bożej Uzdrowienia Chorych może obejmować całego człowieka – jego ciało, psychikę, relacje z innymi i przede wszystkim jego życie duchowe.
Figura Matki Bożej Fatimskiej i wezwanie do różańca
W naszej świątyni mamy także piękną figurę Matki Bożej Fatimskiej. Jej obecność przypomina wydarzenia z Fatimy, gdzie w 1917 roku Maryja ukazywała się trojgu dzieciom: Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie.
Fatima bardzo mocno kojarzy się z różańcem. I nie jest to przypadek. Różaniec stał się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów pobożności maryjnej, ponieważ pozwala człowiekowi przechodzić razem z Maryją przez wydarzenia z życia Chrystusa.
Kiedy odmawiamy tajemnice różańcowe, nie skupiamy się przecież wyłącznie na Maryi. Rozważamy Zwiastowanie, narodzenie Jezusa, Jego działalność, mękę, śmierć, zmartwychwstanie i chwałę. Maryja jest więc tą, która pomaga nam wejść głębiej w Ewangelię.
Dlatego figura Matki Bożej Fatimskiej może być dla nas nie tylko pamiątką konkretnego miejsca objawień, ale również zachętą do powrotu do prostej, codziennej modlitwy różańcowej.

Maryja Grota Lurdzka

Nie możemy zapomnieć również o pięknej grocie Matki Bożej w stylu lourdzkim, znajdującej się przy naszym kościele. Groty maryjne są bardzo charakterystycznym elementem wielu parafii. Ich wygląd nawiązuje do groty Massabielle w Lourdes, gdzie w 1858 roku Bernadecie Soubirous ukazywała się Maryja.
Lourdes bardzo mocno związane jest z modlitwą za chorych. Do tego miejsca od ponad półtora wieku przybywają ludzie cierpiący i osoby, które chcą modlić się za swoich bliskich. Nasza grota nie jest oczywiście Lourdes, ale jej znaczenie jest podobne – ma być miejscem, przy którym człowiek może się zatrzymać i pomodlić.
Czasami przechodzimy obok niej w pośpiechu i nawet nie zauważamy, jak pięknym znakiem jest to miejsce. A przecież można przy niej zatrzymać się na chwilę przed wejściem do kościoła albo po zakończonej Mszy Świętej. Można odmówić "Zdrowaś Maryjo", zapalić świecę, pomodlić się za rodzinę albo po prostu w ciszy powierzyć Maryi to, co nosimy w sercu.
Jedna Maryja, wiele znaków
Kiedy spojrzymy na naszą świątynię jako na całość, zobaczymy, że Maryja jest w niej obecna na wiele sposobów. W ołtarzu głównym widzimy Ją jako Wniebowziętą, czyli Tę, która osiągnęła chwałę nieba. Przy ołtarzu św. Józefa spotykamy Matkę Bożą Częstochowską, związaną z wielowiekową tradycją polskiego zawierzenia. W innym miejscu możemy modlić się przed obrazem Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, powierzając Jej osoby cierpiące. Figura Matki Bożej Fatimskiej przypomina o różańcu i wezwaniu do modlitwy, natomiast grota przy kościele jest znakiem maryjnej obecności także poza murami świątyni. To wszystko nie jest przypadkowym zbiorem obrazów i figur. Każdy z nich mówi o innym doświadczeniu człowieka: o radości, cierpieniu, nadziei, chorobie, pielgrzymowaniu, wdzięczności, prośbie i oczekiwaniu na życie wieczne.
A jednak wszystkie prowadzą do jednego centrum – do Chrystusa.
Może właśnie dlatego warto w sierpniu spojrzeć na nasz kościół trochę inaczej niż zwykle. Zamiast tylko przejść przez jego nawę, warto zatrzymać wzrok przy poszczególnych przedstawieniach i przypomnieć sobie ich znaczenie. Za każdym obrazem kryje się bowiem historia, a za każdym tytułem Maryi kryje się jakaś prawda naszej wiary.
Dlatego w tym szczególnym maryjnym czasie warto podziękować za wszystkie łaski, które otrzymaliśmy, ale również przynieść Maryi to wszystko, co jest dla nas trudne. Warto modlić się za naszych pielgrzymów, za tych, których gościliśmy na drodze do Częstochowy, za naszych parafian, którzy sami podejmowali trud pielgrzymowania, za chorych, starszych, samotnych i za nasze rodziny.
A kiedy będziemy przechodzić obok któregoś z maryjnych wizerunków w naszym kościele, zatrzymajmy się choć na chwilę. Niech nie będzie to tylko spojrzenie na piękny obraz czy figurę, ale chwila modlitwy i wdzięczności.
Bo wszystkie te przedstawienia przypominają nam o jednej Matce, która przez całe swoje życie mówiła Bogu "tak" i która również dzisiaj chce prowadzić nas tą samą drogą – od modlitwy, przez zaufanie, aż do Chrystusa.