Krzyż, który niesie nadzieję

2026-09-13
Krzyż - Św. Kamil de Lellis
Krzyż - Św. Kamil de Lellis

W niedzielę (13.09), podczas II Miejskich Obchodów Patronalnych związanych ze św. Kamilem oraz uroczystością Podwyższenia Krzyża Świętego, o. Ireneusz w homilii przypomniał nam o znaczeniu krzyża w życiu chrześcijanina.
Wskazał, że krzyż stoi w samym centrum naszej wiary – to przez krzyż przyszło zbawienie, a z niego rodzi się nadzieja zmartwychwstania. Szczególnym znakiem tych obchodów był również czerwony krzyż – znak miłosiernej miłości Boga i posługi wobec chorych i cierpiących.

"Nie daj Boże, abym miał się chlubić z czegoś innego, jak tylko z krzyża naszego Pana Jezusa Chrystusa" 

- przypomniał słowa św. Pawła o. Ireneusz.
 Nie można mówić o odkupieniu człowieka, nie wskazując na krzyż Chrystusa. To właśnie on pomaga nam zrozumieć tajemnicę Eucharystii i wielką miłość Boga, który nie zostawia nas samych, ale daje nam swojego Syna.
Chrześcijanin jest człowiekiem krzyża. Od wieków, wszędzie tam, dokąd docierali chrześcijanie, stawiano krzyże, aby było wiadomo, kim jesteśmy i komu zawierzamy swoje życie. Krzyż jest znakiem naszej wiary, ale przede wszystkim znakiem miłości Boga, który w Chrystusie oddał za nas swoje życie. Mija kilkanaście wieków, a historia krzyża wciąż pisze się w życiu konkretnych ludzi. 

Św. Kamil de Lellis i towarzysze
Św. Kamil de Lellis i towarzysze

Jednym z nich był Kamil – żołnierz, człowiek otwarty na drugiego człowieka, który sam w swoim życiu bardzo mocno doświadczył krzyża choroby, cierpienia i odrzucenia. Choroba często wiąże się z doświadczeniem odrzucenia i samotności. Człowiek chory może czuć się odsunięty od normalnego życia, pozbawiony tego, co wcześniej było jego codziennością. Kamil odkrył jednak, że właśnie w chorobie można zobaczyć drugiego człowieka na nowo. Można odkryć życie z innej perspektywy i dostrzec jego wartość nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się trudne. Jego nawrócenie było wydarzeniem serca. Kamil pragnął służyć Bogu i człowiekowi. Kapucyni stali się dla niego miejscem, w którym chciał kochać człowieka i służyć drugiemu. Choroba jednak coraz mocniej dawała o sobie znać i sprawiła, że musiał opuścić zakon kapucynów. Rozpoczęła się jego droga przez szpitale. 
Człowiek w chorobie zostaje czasem brutalnie wyrwany ze swojego dotychczasowego życia. Staje wobec bezradności, cierpienia i pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Kamil wielokrotnie doświadczał tego podczas pobytów w rzymskich szpitalach. A jednak właśnie tam znalazł przestrzeń, aby służyć innym. Wokół niego zaczęli gromadzić się ludzie – pielęgniarze, osoby posługujące chorym, przyjaciele i towarzysze drogi. Jego historia życia zaczęła przemieniać życie innych. 

Z czasem powstało Stowarzyszenie Sług Chorych, a Kamil coraz wyraźniej odkrywał, że nawet w swojej bezradności może być narzędziem Boga. Przychodziły jednak chwile zwątpienia. Kamil stawał przed krzyżem i pytał, czy to, co nosi w swoim sercu i umyśle, rzeczywiście ma sens. I wtedy – jak wspominał – usłyszał w swoim sercu słowa Chrystusa: 

"Kamilu, nie twoje dzieło, ale moje dzieło jest".

Te słowa stały się dla niego źródłem siły i zawierzenia. Bo jaki znak miłosierdzia może być większy niż krzyż Chrystusa? Kamil prosił papieża, aby krzyż pozostał w centrum jego dzieła. Otrzymał przywilej noszenia czerwonego krzyża– znaku szczególnej posługi i miłosierdzia. Nie chodziło jednak o sam znak zewnętrzny. Kamil zawsze podkreślał, że czerwień krzyża nigdy nie będzie czytelna, jeśli za tym krzyżem nie będzie obecny krzyż Chrystusa. To właśnie z krzyża Jezusa wszystko bierze swój początek i sens.

Św. Kamil de Lellis, czerwony krzyż
Św. Kamil de Lellis, czerwony krzyż

Czerwony krzyż jest więc znakiem miłosiernej miłości Boga. Przypomina, że chrześcijanin jest wezwany, aby być blisko człowieka cierpiącego, chorego, samotnego i odrzuconego. Jest znakiem służby, która nie ucieka od cierpienia drugiego człowieka. Podczas naszych miejskich obchodów patronalnych czerwony krzyż stał się szczególnym znakiem, który przypominał o tym powołaniu. 

O. Ireneusz zwrócił uwagę, że relikwie Św. Krzyża i Św. Kamila de Lellis towarzyszą nam w tych wyjątkowych dniach – są one nie tylko pamiątką po świętych, ale także zaproszeniem, aby ich przykład był obecny w naszym życiu. W niedzielę 13.09, mogliśmy również ucałować relikwie Św. Krzyża. Jest to chwila, w której możemy powierzyć Bogu nasze życie, nasze rodziny, ludzi chorych i wszystkich, którzy przeżywają trudne chwile. 

Święty Kamil przypomina nam, że krzyż nie jest znakiem beznadziei. Przeciwnie – krzyż z daleka ma nieść nadzieję. Ma mówić człowiekowi, że nawet w cierpieniu nie jest sam. Chrystus jest obecny tam, gdzie pojawia się choroba, ból, samotność i odrzucenie. 

Uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego prowadzi nas właśnie do tej prawdy. Patrzymy na krzyż i widzimy nie tylko cierpienie, ale przede wszystkim miłość. Widzimy Chrystusa, który oddaje swoje życie za człowieka i przez krzyż otwiera drogę do zmartwychwstania. Dlatego także w naszej wspólnocie chcemy patrzeć na krzyż nie tylko jako na symbol czy relikwię. Chcemy widzieć w nim znak miłości Boga do człowieka, znak miłosierdzia i znak nadziei. Bo zbawienie przyszło przez krzyż. Bo krzyż prowadzi do zmartwychwstania. 

I dlatego tam, gdzie człowiek staje pod krzyżem Chrystusa, tam zawsze może narodzić się nadzieja.

Relikwie Krzyża Świętego, obraz i relikwie Św. Kamila de Lellis
Relikwie Krzyża Świętego, obraz i relikwie Św. Kamila de Lellis
Relikwie Krzyża Świętego w naszej Parafii
Relikwie Krzyża Świętego w naszej Parafii
Share